pssst...

gul... gul...


Marsz po beret - Maroon march 2013 za nami. To trzecia edycja tego marszu. To również kolejna edycja z innym miejscem odbywania się marszu a także biwakowaniem.


W tym roku udaliśmy się do Puszczy Noteckiej do małej osady Maciejewo obok Hamrzyska. Miejscówkę załatwili Ruda i Devill, na nich spoczął obowiązek przygotowania terenu i zapewnienia minimum  socjalnego. Na miejscu do dyspozycji mieliśmy spanie pod dachem, salonik z kominkiem, miejsce na ognisko i grilla, duży parking i co najważniejsze ekologiczny kibelek. Bonusem miejscówki był brak prądu i słaby / znikomy zasięg sieci komórkowych.

Trasa zaplanowana na tą edycję marszu miała nie być zbyt wymagająca ale miała postawić jak zawsze na integrację ekipy a także jej sprawdzenie w terenie podczas przemieszczania się. Dodatkiem na tegorocznym marszu było maszerowanie z obciążeniem - plecak minimum 5kg i replika. Nie wszyscy też doczytali że należy zabrać kamizelki.


Jako że pierwszy marsz w sobotę został przesunięty na godzinę 12 pojawiło się kilka osób więcej. Rozpoczęliśmy z drobny opóźnieniem i raźnie poszliśmy w teren. Posiłkując się mało czytelną mapą odbijaliśmy punkty naszej trasy. Przebycie dystansu 10 km zajęło dwie godziny i piętnaście minut.
Po dojściu do siebie po marszu zabraliśmy się za przygotowania do posiłku i wieczorną - zbliżająca się biesiadę.


Zabawie nie było końca...
oj działo się...
a wieczór i noc była ciepła...



Niedziela i pobudka. Niektórzy z nas już od 7. Dociera druga tura naszych uczestników. Mężczyźni ruszają w kolejny marsz a kobiety zostają pilnować domowego ogniska. Trasa marszu niedzielnego jest inna - idziemy wstecz zwiedzając dodatkowe fragmenty puszczy. Trasę ponad 11 km robimy w dwie godziny i dwadzieścia pięć minut. Tym razem nie biegniemy, idziemy spokojnym równym krokiem.
Po przybyciu na miejsce zabieramy się za spóźnione śniadanie a nasi niedzielni goście nas opuszczają. Zostajemy jeszcze chwilę i też opuszczamy osadę.



Tegoroczną edycję marszu zaliczyło jedenaście osób i pies (suka) - Kora zaliczyła drugi marsz (2012 i 2013) obecny  dwukrotnie - to i tak więcej niż nasi niektórzy członkowie.

Tematem przewodnim były ANALityczne ANALizy... tak, nie zawiedliśmy was.

Weteran marszów
Corey


gul.. gul...

A tak wyglądały nasze trasy.

Trasa niebieska - sobota
Trasa zielona - niedziela
trasamm13.jpg